Media społecznościowe z założenia mają ułatwiać komunikację. Wychodząc z tego założenia, Facebook rozszerzył gamę przycisków. Teraz będziemy jednym kliknięciem wyrażać zachwyt, rozbawienie, zdziwienie, smutek i złość. Facebookowi konserwatyści będą mogli oczywiście nadal używać przycisku Lubię to!, jednak nie będzie prostego Nie lubię! − może dobrze, bo malkontenci wprowadzają negatywną atmosferę. Będzie natomiast opcja wyrażenia gniewu lub wyśmiania tego, co nas zirytowało.

Dla osoby udostępniającej daną treść informacja, że ma pod postem 100 lajków wiązała się dotychczas z prostym przekazem – 100 osób zwróciło uwagę na to, co zamieściłem. Teraz klikając w swój post, przykładowy użytkownik rozwinie listę polubień oraz poszczególnych reakcji. Dowie się, że 20 osób jest zachwyconych pomysłem, 30 nie może w to uwierzyć, 20 dana treść zirytowała, a 30 zasmuciła. Informacja zwrotna jest pełna – i to nawet bez konieczności wpisywania komentarzy. To szczególnie ważne dla prowadzących fanpejdż, ponieważ pomaga lepiej zaplanować strategię dalszych działań w oparciu o reakcje użytkowników.

Najnowsza zmiana na Facebooku była zapowiadana od dłuższego czasu. Przycisk Lubię to! został zaprojektowany w celu wyrażenia poparcia lub zainteresowania udostępnionym materiałem. O ile posty o uroczym kotku lajkujemy chętnie, to w przypadku ważnych, poruszających czy kontrowersyjnych treści prosty kciuk w górę to za mało. Internauci już od dawna domagali się zmiany, przede wszystkim wprowadzenia przycisku wyrażającego krytykę. Założyciel Facebooka postanowił rozszerzyć ideę: − Kiedy ludzie proszą o przycisk Nie lubię! tak naprawdę szukają szybkiego sposobu na wyrażenie empatii − mówił Mark Zuckerberg podczas wrześniowej konferencji. Przyznał, że myśli też nad tym, aby dać użytkownikom szansę na wyrażanie różnych emocji, a nie tylko poparcia lub krytyki: − Kiedy wrzucamy smutny post, przycisk Lubię to! nie oddaje właściwej reakcji, ale dzięki emotikonom nasi znajomi będą mogli wyrazić zrozumienie na kilka innych sposobów.

Jesienią rozpoczęły się testy nowych przycisków, które jako pierwsi w Europie mogli  wypróbować Irlandczycy i Hiszpanie. Jak mówił wówczas Chris Cox: − Prześledziliśmy, jakie komentarze i reakcje są powszechnie wyrażane na Facebooku, a następnie zaprojektowaliśmy je tak, żeby korzystanie z nich było eleganckie i zabawne.

Nowa zmiana na Facebooku spotyka się z reguły z pozytywnym odbiorem. Trudno się dziwić − emotikony znanego z Twittera serduszka czy stosowanych powszechnie buziek (roześmianej, zdziwionej, smutnej i zagniewanej) umożliwiają natychmiastową interakcję z innymi użytkownikami. Gwarantują szybką informację zwrotną – bez konieczności wpisywania komentarzy, co znacznie ułatwia korzystanie z social media, szczególnie w wersji mobilnej. Jak do tej pory: − Przycisk Love jest najchętniej używany, co mnie bardzo cieszy! − napisał na swoim profilu prezes Facebooka.

To nie koniec zmian w tym kanale social media. Mark Zuckerberg oświadczył, że planuje zmodyfikować profil użytkownika. Na razie jednak nie znamy szczegółów, więc będziemy musieli poczekać.

Potrzebujesz wsparcia w social media? Skontaktuj się z nami.

Oceń ten wpis
(6)
Komentarze
Napisz nam, co myślisz.
MakoLab korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.
Obserwuj MakoLab na portalach społecznościowych
Chcesz być na bieżąco z MakoNewsami? Zapisz się na nasz newsletter.