W związku z wejściem w życie RODO (lub z języka angielskiego – GDPR), czyli Regulacji o Ochronie Danych Osobowych, przekazy reklamowe, które są nam wyświetlane w Internecie nie powinny być już dłużej profilowane. Do obowiązujących przepisów dostosował się Google i w ostatnich dniach umożliwił nam rezygnację z personalizacji treści reklam lub weryfikację kategorii, do których zostaliśmy zakwalifikowani.

 

 

Kim jesteś? Według Google oczywiście

Nie tak dawno na stronie głównej Google, tuż pod przyciskami: szukaj w Google i Szczęśliwy traf pojawiła się możliwość zmiany ustawień profilowania reklam dla naszego konta. Początkowo otrzymujemy informację o aktualnym stanie ustawień i możliwość całkowitego wyłączenia personalizacji. Poniżej znajdują się dane naszego konta, czyli to jak Google nas „widzi”, oraz możliwość zmiany poszczególnych elementów.

 

 

W moim przypadku na pierwszych pozycjach zgadzało się niemal wszystko. Jestem mężczyzną w wieku 32 lat, w ostatnim czasie często odpytywałem wyszukiwarkę o samochody marki Audi, a w sklepach szukałem zautomatyzowanego sprzętu domowego. Gdyby jednak okazało się, że któryś z powyższych czynników jest podany nieprawidłowo i zupełnie do mnie nie pasuje, mam możliwość usunięcia go z listy.

 

Wyłącz personalizację

Istnieje też oczywiście możliwość całkowitego wyłączenia personalizacji reklam. Czy oznacza to, że reklamy przestaną się nam wyświetlać? Absolutnie nie. Reklamy nie będą korzystać z wskazówek behawioralnych i przestaną być dostosowane do naszych potrzeb i zachowania. Oznacza to swoisty zalew totalnie przypadkowych reklam i sprowadzenie marketingu w displayu do poziomu reklam telewizyjnych lat minionych. Sam Google ostrzega, że oznacza to reklamy zdecydowanie mniej interesujące niż ich profilowane odpowiedniki. Brak jakiejkolwiek możliwości kierowania reklam może doprowadzić do tego, że większość kreacji będzie wręcz irytująca. Ponadto zostanie nam odebrana możliwość blokowania reklam od określonych reklamodawców. Warto jednak dodać, że mimo wyłączenia personalizacji reklamy mogą być nadal wyświetlane na podstawie ogólnych czynników, takich jak tematyka stron, które przeglądamy, pora dnia lub ogólna lokalizacja.

 

 

Dlaczego ta reklama?

Zapytanie „dlaczego ta reklama”, które już dobrze znamy ze stron z wynikami wyszukiwania oraz skrzynki pocztowej Gmail, będzie się także wyświetlać we wszystkich miejscach, w których pojawiają się reklamy displayowe, czyli: w YouTubie, Mapach, Google Play oraz niemal na wszystkich stronach i aplikacjach należących do programu partnerskiego Google.

 

AdBlocka przeżyliśmy, to i RODO przeżyjemy

Co powinni zrobić w tej sytuacji reklamodawcy i sam Google? Po pierwsze: edukować! Intencją RODO jest ograniczenie możliwości działania firm, które nieetycznie wykorzystują dane konsumentów, a nie obniżenie jakości reklam. W gruncie rzeczy nasza możliwość ingerencji w sposób, w jaki postrzega nas Google może nam wyjść na dobre. Jeżeli do tej pory nagminnie wyświetlały się nam reklamy kosmetyków i to nas denerwowało, bo nie do końca do nas pasuje, możemy sprawdzić, czy przypadkiem nie ma takiego czynnika w naszym profilu i usunąć go. Co jeszcze może zrobić branża? Dobrą robotę. Jeżeli reklamy displayowe (i w ogóle reklamy w sieci) będą przydatne dla użytkowników, nie będą oni chcieli z nich rezygnować. W efekcie być może zmniejszy się popularność narzędzi blokujących reklamy. Obecną sytuację możemy potraktować jako swoistego rodzaju wyzwanie i impuls do efektywniejszej pracy.

 

Więcej informacji:

https://adssettings.google.com/authenticated

https://support.google.com/ads/answer/1634057?hl=pl#userdata

https://myactivity.google.com/myactivity?product=27

https://support.google.com/ads/answer/2662922?hl=pl

https://support.google.com/ads/answer/2662856?co=GENIE.Platform%3DAndroid&hl=pl

 

Photo on VisualHunt.com

Oceń ten wpis
(1)
MakoLab korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.
Obserwuj MakoLab na portalach społecznościowych
Chcesz być na bieżąco z MakoNewsami? Zapisz się na nasz newsletter.